top of page
IMG_3630.jpg

Hej. Mam na imię Patrycja 

Kiedy wychodziłam z własnej terapii, nie wiedziałam, że świadomość nie zawsze wystarcza, by zmienić życie. Marzyłam o trwałych zmianach, efektach końcowych - sensowny związek, bliskie relacje, poukładane i spokojne życie, radość i lekkość w codzienności. Długo dostawałam połowiczne rozwiązania. Dlaczego?

Bo zmiana zwykle rozpoczyna się od cierpienia, gdy "mamy dość". Ale trwała zmiana kiełkuje najpierw głęboko, w miejscu którego czasem nie chcemy słuchać na co dzień - w podśwadomości. Dopiero z czasem wzrasta, nabierając kształtu w rzeczywistości w postaci konkretnych planów, napływie "własnego stada" ludzi i kojącego otoczenia. 

​​

Dlatego postanowiłam stworzyć miejsce dla kobiet DDA/DDD, które pomimo terapii czują się zablokowane - przeciążone, utkwione w powtarzalnych programach, wypalone, choć pozornie funkcjonują bez zarzutu. Tu łagodnie żegnamy to, co je blokuje, budujemy trwałe fundamenty i strategię, by te cudowne kobiety w końcu realizowały swoje własne dzieło życia.

Tutaj oczyszczają umysł i emocje. Ujawniają naturalną osobowość, nie wynikającą z blokad lecz z mocy. Łatwo stawiają granice i podejmują decyzje bez poczucia winy.

Przebudzają ujarzmioną moc i przyjmują jej pełnię, by urzeczywistniać nową, trwałą jakość w ich życiu – życiowe i zawodowe aspiracje i codzienność dostrojoną do ich potrzeb. Wygodną i lekką.

Jeśli tu jesteś — prawdopodobnie jesteś jedną z nich.

Tworzę Dzieło Życia, bo marzę o dniu, w którym każda kobieta po trudnym dzieciństwie pełnym chaosu i chłodu, doświadcza swojej mocy i z mądrością materializuje pragnienia

Być może tym pragnieniem jest spełnione życie mamy, żony lub przedsiębiorczyni. Życie pełne pasji, a może ciche i z książką w ręku.

Życie takie, jakiego naprawdę chcesz - bo dla każdej z nas, jest ono na wyciągnięcie ręki.

 

Ta kobieta cieszy się dniem codziennym i z ufnością patrzy w przyszłość.

Zna siebie i wie, że może osiągnąć, co tylko zechce - bez wątpienia w swoją wartość. 

Wzywa wewnętrzne centrum mądrości i naturalnie z niego korzysta w relacjach, życiu i biznesie. 

Stanowczo, z lekkością i bez zbędnych wątpliwości realizuje swoje Dzieło Życia.

O tym, co ważne w mojej pracy

1_edited.png

Dzieło życia

Każda istota w dniu narodzin otrzymała dar życia i tworzenia. 

Wpływ lub sprawczość mogą budzić negatywne skojarzenia,

szczególnie, gdy wychowałaś się

w otoczeniu trudnym

i dysfunkcyjnym.

Lecz masz ten dar. 

I gdy pożegnasz Twoje wewnetrzne demony - możesz wykorzystać całą jego potęgę dla siebie. 

Wystarczy podjąć decyzję, że chcesz i naprawdę uparcie się jej trzymać.

 

1_edited.png

Świadomość siebie

Przychodzisz na świat z wewnętrznym centrum sterowania — głosem, który bezbłędnie rozpoznaje, co jest dla Ciebie prawdziwe.

Kryzysy i ograniczenia często tworzą w nim fałszywe widma i sprawiają, że gaśniemy.

Gdy je pożegnasz

ujawni się Twoja naturalna osobowość, potrzeby i pragnienia pochodzące z wewnętrznej wolności.

To wtedy budujesz silne i prawdziwe fundamenty, a Twoje marzenia mogą się stać zrealizowanymi celami.

1_edited.png

Struktura

To ona nadaje kształt rzeczywistości i wymiarom mniej rzeczywistym.

 

W codziennym życiu tą strukturą jest nasz plan dnia, życia, ramy czasu.

Ale struktura to także proces, mapa w ręku i blask latarni prowadzący do celu. 

Zaplanowana przystań

na oddech.

 

To plan i solidny fundament

w nowym miejscu.

 

1_edited.png

Głębia

Bycia z drugim człowiekiem

i współpracy na wielu płaszczyznach

oraz w wielu wymiarach. 

Umożliwia dotknięcie prawdy

i skrytej wrażliwości.

Umożliwia także wielkie zmiany, rozwój nowych idei i codzienną egzystencję wypełnioną spokojem, znaczeniem i dobrem.

1_edited.png

Prawda

W trakcie życia uczysz się, że mówienie prawdy nie popłaca. Ten wzorzec zostaje i przenosi się na relację z samą sobą. 

Tu możesz mówić prawdziwie.

I ode mnie otrzymujesz to samo.

Tylko w ten sposób budujesz relację z sobą i z drugim człowiekiem. 

A własnie ta relacja, daje energię do prawdziwej zmiany.

Rozmyte tło (projekt graficzny)_edited_edited_edited.jpg

Pochodzę z miejsca, w którym alkohol, stagnacja i ograniczenia były częścią tradycji

Widziałam, jak wykrzywiają i załamują ścieżki życia. A bliscy gasną, nie mając odwagi i sił, by sięgać po pomoc i możliwości. ​Do dziś pamietam zmęczone twarze i ciężkie słowa: „Tak to już jest. Przecież nie jest tak źle”. Wtedy postanowiłam, że na mnie ta tradycja się zakończy.

Odważnie i z zaangażowaniem płynęłam przez studia pedagogiczne, coachingowe, psychotraumatologiczne, własne psychoterapie i uniwersum metod samopomocy. Przez pracę socjalną, korporacyjną, praktyki duchowe, ezoterykę i  coaching. ​

W międzyczasie zostałam mamą, zamieszkałam z rodziną w wymarzonym domu na wsi. Potrafiłam zręcznie analizować, transformować, planować

i realizować. Wiedziałam i umiałam sporo. Jeszcze więcej wyczuwałam między słowami. Wdzięcznością i dumą napawało mnie to, co osiągnęłam.

Jednak i ja gasłam.

Pod powierzchnią osiągnięć i czasowników jeszcze zatruwały mnie stare demony niepewności, syndromu oszusta i lęków. Szeptała też do mnie ścieżka powołania. 

​​

Około czterdziestych urodzin przyszła do mnie pełna świadomość wypalenia i głębokich pragnień. Potem mrok rozterek, a chwilę później babie lato.

I w jeden z tych pięknych złotych dni, usiadłam w moim ukochanym żółtym fotelu. Za oknem świeciło miękkie słońce. Nałożyłam na uszy słuchawki, zamknęłam oczy i pozwoliłam, by poprowadził mnie płynący w nich głos. 

​​

Wraz z nim  przyszła krystaliczna jasność umysłu i emocji. Głęboki oddech wzięty pełną piersią. I odwaga do podjęcia jednej z najtrudniejszych i najważniejszych decyzji w moim życiu. 

 

Nastąpiła nieodwracalna przemiana. 

​​

Babie lato przyniosło sanomentologię, która z łagodnością i taktem rozwiała niepewność i blokady przesłaniające esencję mojego życia. Z nią uwolniłam lęk, depresję i wiele innych demonów, sprytnie ukrytych pod powierzchnią mojej własnej świadomości. Przebudziłam w sobie moc i przyjęłam płomień tworzenia. 

I to sanomentologię ze strategią zmiany, pragnę nieść kobietom, którym demony również odbierają moc, by tworzyć życie takie, jak chcą. 

We własnym dziele życia wyrażam swoje naturalne

Moce i Talenty

Wizjoner

Dostrzegam różne perspektywy

i powiązania tam,

gdzie inni ich nie widzą.

Wiodą mnie do świeżych pomysłów i koncepcji,

które działają,

choć mogą wzbudzać wątpliwości.   

Strateg

Mam naturalną zdolność przewidywania, rozpatrywania wielu scenariuszy i planowania z wyprzedzeniem. Dzięki temu bezpiecznie tworzę własne życie i dbam o to bezpieczeństwo, gdy moje Klientki tkają swoje życie.   

Osiąganie

Spełnieniam się, gdy widzę efekty. A moja praca musi mieć głęboki sens. Ważny jest dla mnie efekt,  proces i struktura. Dlatego nie wystarczają mi częściowe rozwiązania, które na lata uwiązują kobiety w naprawianiu siebie.

Katalizator zmian

Łatwo przekształcam pomysły w działanie i potrafię je ucieleśniać w życiu. 

Kluczem, by to się zadziało zawsze jest idea, która ma naprawdę głęboki sens.

Bliskość

Kocham głębokie, autentyczne relacje. Jeśli zobaczysz mnie na spotkaniu towarzyskim - będę tą kobietą, która stoi na uboczu odbywając długą rozmowę

z jedną wybraną osobą.

Skrzydeł dodaje mi wzajemna inspiracja, wspólnota i zaangażowanie w osiąganiu celu.

Niezależność

Transformacja i życie to indywidualny akt tworzenia. 

Dlatego będę partnerką w Twoim procesie. Nie dyrygentką. I nie opiekunką.

W twoim procesie tworzenia dbam, abyś poczuła własną moc. 

Pozwoliła jej rozbłysnąć i wzleciała z nią tam,

gdzie tylko Ty możesz.  

 

Odpowiedzialność

Oznacza, że decyduję się na pracę z Tobą, gdy uznam, że jest to bezpieczne dla obu stron. 

Dlatego też nie obiecam Ci niemożliwego i nie znajdziesz tu powierzchownych zmian w jeden dzień.

Mogę także sugerować Ci rozważenie współpracy z innymi specjalistami.

Uczenie się

Lubię wiedzieć, przygotować się i doskonalić. 

Każdej metody, którą proponuję doświadczam najpierw na sobie.

Niosę Klientkom

tylko te rozwiązania,

które osobiście sprawdziłam.

Wznieśmy razem most do kobiety, którą się stajesz.
I pozwólmy jej żyć
w pełni należnej mocy

bottom of page